Trochę informacji jak przebiega postępowanie.

utworzone przez | Maj 20, 2019 | Aktualności | 1 komentarz

Mija 5 miesiąc od śmierci Filipa, a 2 od momentu kiedy zostałam przesłuchana w Prokuraturze Okręgowej. W międzyczasie mniej więcej po miesiącu od mojego przesłuchania został wezwany mój mąż. I nastała cisza.

Bezsilność mnie załamała…. Czekanie na wezwanie kolejnego świadka – paranoja. Nie mogłam tak siedzieć. Zaczęłam działać z innej strony. Skoro powiadomiliśmy już wszystkich (prokuratura, Izba lekarska, szpital – wiadomo jaki był odzew) zaczęliśmy myśleć z naszą Panią mecenas co możemy jeszcze zrobić.

Bez konsultacji z Panią Mecenas napisałam oficjalny list do Prezydenta RP, Ministra Sprawiedliwości i Ministra Zdrowia. W liście do nich nie prosiłam u ukaranie czy wywarcie presji lecz o przyjrzenie się naszej sprawie i sprawniejsze funkcjonowanie systemu, aby to tyle nie trwało.

Z kancelarii Prezydenta dostałam odpowiedz, że list został przekazany do Biura Interwencji Pomocy Prawnej Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Uważam, ze mój list został źle zrozumiany ponieważ nie prosiłam w nim o wywieranie wpływu na sąd ani o ocenę sprawy przez Pana Prezydenta. Zaproponowano nam pomoc prawną jednak ze względu na to, że mamy ją już zrezygnowaliśmy.

Minister Sprawiedliwości przekazał sprawę do Prokuratury Krajowej, a ta dalej do Regionalnej. Pozytywnym oddźwiękiem było to, że Prokuratura Regionalna wysłała pismo do Okręgowej o nadesłaniu informacji o przebiegu sprawy i przeprowadzonych czynnościach. Zaraz po tym liście otrzymałam zawiadomienie z Prokuratury Okręgowej o wezwaniu 3 kolejnych świadków trzy dni pod rząd Przypadek ?

Minister Zdrowia natomiast zlecił Wojewodzie Dolnośląskiemu przeprowadzenie kontroli w zakresie oceny prawidłowości całości postępowania personelu medycznego oraz prawidłowości procesu diagnostyczno-terapeutycznego zastosowanego wobec Filipka.

Co jeszcze zrobiliśmy za pośrednictwem kancelarii naszej pani Mecenas złożyliśmy oficjalną skargę na lekarza do NFZ oraz zawiadomienie do Starostwa Świdnickiego o wszczęcie i udokumentowanie postępowania kontrolnego w stosunku do podmiotu leczniczego Szpitala w zakresie realizacji zadań statutowych SOR oraz dostępności i jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych oraz w zakresie działań kierownika tego podmiotu. .

Ja również zaczęłam rozmawiać z rodzicami. Napisało do mnie ok 30 rodziców, którzy mieli złe doświadczenie z tym właśnie lekarzem. Prosiłam ich o napisanie oświadczeń i wysłanie dokumentacji medycznej jak to u nich wyglądało jak również mamę z SOR-u, która nas w tym dniu widziała. Płakać mi się chcę jak to wszystko czytam. Tyle przypadków i nic wcześniej nie zostało zrobione. Siedmioro rodziców napisało oświadczenia. Dołączyliśmy je wszystkie do pism do poszczególnych instytucji. Dodatkowo RPP poprosił o opisanie naszej sytuacji i dosłanie oświadczeń ponieważ chce spojrzeć na sprawę szerzej.

Nasza Pani Mecenas dostała odpowiedź od Wojewody Dolnośląskiego, że przekazał Ministrowi Zdrowia dane konsultantów wojewódzkich w dziedzinach pediatrii i medycyny ratunkowej proponowanych do przeprowadzenia kontroli w zakresie udzielonej pomocy. Natomiast NFZ Dolnośląski Oddział Wojewódzki odpowie na pismo do 30 maja.

W dalszym ciągu czekamy na dalszy rozwój sytuacji na prokuraturze. Co chwilę spływają nowe dokumenty dotyczące historii choroby Filipka.

Ilu jeszcze świadków zostało do przesłuchania? Ile jeszcze to potrwa? Kiedy zostanie wybrany instytut do wydania opinii? Tego nikt nie wie.

Wiem jednak, że na 21.05 zostaliśmy z mężem wezwani do Izby lekarskiej wraz z jeszcze jednym świadkiem na przesłuchanie. Zobaczymy co tam wyniknie.

Co jest ważne w tym wszystkim. Aby nigdy się nie poddawać i nie odpuszczać. Aby się nie bać pomagać i pisać oficjalne pisma ze skargą do RPP, Izby lekarskiej czy chociażby do dyrekcji szpitala. To nic nie kosztuje a może uratować komuś życie. Nie pozwalajmy na złe traktowanie i lekceważące diagnozowanie.

Kto wie co by było gdyby wcześniej rodzice napisali choć skargę do szpitala…